Wizyta duszpasterska - przemyślenia
Data publikacji: wtorek, 26-12-2017
Tak było i może warto do tego wrócić…
Wizyta duszpasterska, zwana popularnie kolędą, jeszcze do niedawna była swego rodzaju świętem w naszych polskich rodzinach. To na ten dzień mama i tato brali urlop w pracy, a dzieci rezygnowały z udziału w zajęciach dodatkowych. Z dzieciństwa pamiętam, że mama miała zawsze odłożony specjalny obrus, którym w tym dniu nakrywała stół – idealnie wyprasowany i śnieżnobiały. Tato z kolei od rana doglądał obejścia domu, bo przecież „ksiądz przychodzi po kolędzie”, więc furtka przy bramce nie może skrzypieć. My, jako dzieci, dopieszczałyśmy nasze zeszyty do religii, uzupełniałyśmy notatki o ozdobne, tematyczne ornamenty. Powtarzałyśmy także słowa najpopularniejszych kolęd, bo „ksiądz na pewno będzie chciał z nami coś zanucić”. Przyjście księdza było wyczekiwanym i radosnym wydarzeniem dla naszego domu. Posprzątane wnętrza, odświętny strój, wyciszone odbiorniki radiowe i telewizyjne – to były zewnętrzne oznaki podkreślające wyjątkowość tego dnia.
A dziś? Co dziś się zmieniło? Dlaczego tak wiele domów i mieszkań pozostaje zamkniętych dla kapłanów, którzy niczym apostołowie, niosą dobrą nowinę o Chrystusie? Jak to możliwe, że nasze serca potrafią się otworzyć na widok zmarzniętego kota, a pozostają niewzruszone gdy przychodzi do nas sam Chrystus w osobie kapłana? Czy nie byłoby warto wrócić do szczególnego celebrowania w naszych rodzinach dnia wizyty duszpasterskiej?
Gdy zapadniemy na zdrowiu fizycznym, zwłaszcza w najmniej oczekiwanym momencie, gdy na przykład przychodnie są zamknięte, wiemy dokąd zadzwonić, gdzie pójść i jak zawalczyć o ratunek dla swojego ciała. W takich sytuacjach zawsze uda się nam przełożyć lub odwołać wszystkie nasze sprawy – bo przecież jesteśmy chorzy. A gdy zapadamy na zdrowiu duchowym…? Czy rzeczywiście nasze kroki kierujemy od razu do kościoła, do kapłanów, którzy w Sakramencie Pokuty, mocą naszego Zbawiciela, potrafią nas uzdrowić? Czyżby zdrowie duchowe było mniej ważne od fizycznego? A gdy kapłan - Boży Posłaniec, zapuka do naszych drzwi z darem wspólnej modlitwy i błogosławieństwem – lekiem na wszystkie choroby – my…, no właśnie… jak się zachowamy, co zrobimy? Czy będziemy mieć odwagę, by publicznie przyznać się do Chrystusa i Jemu zawierzyć nasze rodziny? Szansę na okazanie naszej jedności z Kościołem wszyscy mamy jednakową. Może właśnie w tym roku wykorzystamy ją, by odnowić więź kościoła domowego z Kościołem powszechnym? Może właśnie w tym roku nasza rodzina znów „pozwoli sobie” na dodanie do kalendarza świąt i uroczystości jeszcze jednego dnia – dnia wizyty duszpasterskiej?
Jadwiga P.
Pozostałe aktualności
piątek 16.01.2026
niedziela 04.01.2026
czwartek 01.01.2026
czwartek 01.01.2026
wtorek 30.12.2025
czwartek 25.12.2025
środa 24.12.2025
środa 24.12.2025
niedziela 14.12.2025
sobota 13.12.2025
poniedziałek 08.12.2025
poniedziałek 08.12.2025
sobota 06.12.2025
czwartek 04.12.2025
środa 03.12.2025




 (1).png)














